|
|
2005-11-07 12:35:30 >> Decyzja
A już było tak blisko, decyzja podjeta, nie wiem czy tak do końca przemyślana, ale podjęta. Człowiek to takie stworzenie, które wszystko chce mieć natychmiast, nie kiedys, za jakiś czas, ale teraz już!! Tak jednak bywa , że możmy sobie podejmować decyzje i przez chwile nawet czujemy, że mamy nad tym władze. Mało tego że jesteśmy Panem swego losu. Nic bardziej mylnego. To zycie przeznaczenie, Bóg ... nazwijcie to jak cchecie ma plan i tylko czasem się zdarzy, ze ten plan jest podobny do naszego. Widocznie tak ma być, można sie buntować protestować, beczeć i walić głową wbijajac gwoździe w podłogę. Jednak chyba najrozsądniej jest się z tym pogodzić.
Teraz pozostaje mi tylko przeczytać tę notkę 17 razy i uwierzyć w to co napisałam.
skomentuj (4)
2005-09-27 19:19:42 >> anegdotki
z aktualnej książki :
,,Dziecko to dziwny stwór. Można mu obciąć rączkę czy nogę, a potem dać piernika i wtedy się śmieje. I jak tu brać takie coś na poważnie?"
,,Czym właściwie jedna kobieta różni się od drugiej? Chyba kapeluszem".
,,Dlaczego Pan tak biegnie? bo mi schody szkodzą. No tak chcę, żeby się prędzej skończyły, dla zdrowia".
,,Nie widziała dupa słońca ogorzała od miesiąca".
,,Stój w kącie prącie, znajdą Cię".
Winna jestem jeszcze tylko jedno:
Irena Krzywicka ,,Wyznania gorszycielki"
skomentuj (5)
2005-09-22 17:30:25 >> Toast pożegnalny
Piję za marne życie moje
Za dom, co już nie nasz
I za samotność, co we dwoje
I za ten podły czas
Za usta, które mi kłamały
Za martwy oczu chłód
I że od klęski i rozpaczy
Nie chciał nas zbawić Bóg
Anna Achmatowa(1889-1966)
Najwybitniejsza poetka rosyjska,
najukochańsza moja poetka.
skomentuj (4)
2005-09-22 17:20:23 >> zdziwiona...
I tak to już jest, przekonujemy się o pewnych rzeczach zupełnie przypadkiem. Tęskniąc za czymś wcale nie zdajemy sobie sprawy, że nie tęsknimy za tym co rzeczywiście widzimy w naszej pamięci czasem tęsknimy za czymś co jest tuż obok nas. Paradoks. Czasem trzeba wyjechać naprawdę daleko żeby żeby przekonać sie, że to czego chcemy jest na wyciągnięcie ręki. Nieprawda? Nie jestem Bogiem wiem tylko jak to jest u mnie. Czerpię rękoma życie ile tylko zdołam utrzymać w garści i modlę się by ani kropla nie przeleciała mi między palcami.
skomentuj (1)
2005-06-22 16:33:33 >> no i jest!
to żenujące!!! jak Ona śmiała! Mieszkała kiedyś owszem, ale bez pytania bez zgody, przyszla pojawila sie i była, prosilam ja, groziłam jej ale zawsze zostawala, bezczelna. I co wyprowadzila sie,odeszla a wszystko to takie złudne oszukuje mnie a ja chce jej wierzyc wiec wmawiam sobie ze te jej nocne wizyty to moje wyobrazenia, chyba sama sobie nie wierzę czy ona mnie kiedys zostawi a jak zostawi to gdzie pojdzie? do kogos innego? bedzie nekać, straszyc... to niech juz zostanie, chociaz oddalabym to przyzwyczajenie lekką ręką...
skomentuj (5)
2005-05-05 07:05:55 >> Dżdży
...dokladnie taka pogoda jest idelanym natchnieniem, chmury przytlaczaja do ziemi, czlowiek czuje sie stlamszony scisniety, maly, jego autonomia to suche ubrania, normlanie od niego zalezy kiedy i jakich okolicznosciach je zmoczy a w taka pogode zupelnie nia ma na to wplywu, wilgoc pcha sie do butow, na spodnie, kapie z dachu na szyje, do swiadomosci, wszedzie stoi woda, zmokniete wlosy kleja sie do czola i taki obraz odbija sie w kazdym rowku, zaglebienu. Brnie sie w bucikach przez blota, wody i nawet rzeki ulic, a jednyne co dzieje sie po paru minutach to zobjetnienie, po co niesc parasolke i tak wszystko ma sie mokre, po co mi buty skoro nie chronia stop przed wilgocia. Paradoks wychodzimy z domu zaopatrzeni w : ,,nieprzemakalna kurtke", parasolke , buty to wrzystko ma nas chrnic przed deszczem a im intensywniej on pada tym bardziej mamy ochote pozbyc sie tych ,,ochraniaczy". Czy wychodzac z domu nie wiedzielismy ze i tak zmokniemy? A moze wiedzielismy ale parasolka, buty i kurtka to nasze eksponaty zeby nie odstawac od calej reszty...
skomentuj (4)
2005-03-10 19:46:30 >> * * *
Tak sobie ostatnio rozmyslalam, jakie ja mam marzenia, nie wiem, nie mam zadnych takich nieosiagalnych, wszystko mam w zasiegu reki.
Wczoraj rano obudzilam sie, moje kochanie jeszcze spalo, slicznie wyglada gdy tak spi, oczka zamkniete, raczka pod glowa, rozczochrane wloski, tak sie w niego czasem wpatruje, jaki on jest sliczny...usteczka jakby sam pan Bog rekoma rzezbil, czy nikt wiecej tego piekna nie widzi? Moze na tym polega milosc za sie dostrzega to czego inni nie widza.
skomentuj (3)
Info: - Design by Michelle- Content by dziecko-rosemary
|
|
Księga
Linki
moj mail Nika20ZF@interia.pl
oni vanilia ma różne smaki jest jak odbicie w tafli wody w bezwietrzny dzień, prawie idealne nareszcie bardzo dobry i warty czytania blog inka wiele widzi...a w jaki sposob to opisuje... ... ona jest moja ...pieknie...tak blisko swiat...widziany wrazliwa dusza...piekny
Archiwum
2005 listopad wrzesień czerwiec maj marzec luty styczeń 2004 listopad wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj 2003 grudzień maj kwiecień marzec luty
Powered by blog.pl
|
|